ohorera blog

Twój nowy blog

już wiem, że czas horery i tego bloga minął. kolejną moją netową „przygodę” można uznać za zamkniętą.
niewykluczone, że się jeszcze kiedyś spotkamy w wirtualnym odbiciu rzeczywistości, bo wszystko się może zdarzyć …

dziękuję.
/EOF

dylematy

4 komentarzy

kiedy pora powrotu do domu oscyluje w granicach godziny 3:30, to nawet wygadany taksówkarz ma dylemat czy życzyć dobrej nocy czy udanego poranka.

- wiecie co robi tester ?
- wkurza developera

i na tym między innymi ma polegać moja nowa praca. na wkurzaniu jak na horerę przystało ;)
a narazie wygląda to tak, że się dużo uczę – i w pracy i w domu.
oswajam się i przyzwyczajam do niefajnego poczucia zagubienia.
Kraków też sobie powoli oswajam, wędrując w różne dziwne miejsca.
i dobrze, że dni tak bardzo szybko mijają, bo tym sposobem nie mam czasu na to, żeby poczuć się bardzo samotna. a z „trochę samotna” sobie radzę …

czyli jak nie zamordować użytkownika.

pani x. ponownie zgłosiła, że nie działa jej drukarka.
2 godziny wcześniej horera udała się do pani x. tylko po to, by stwierdzić, że drukarki o wiele lepiej działają, gdy mają w zasobniku choć jedną kartkę papieru.
tym razem problem podobno był inny.
rzeczywiście. był inny. a na dodatek windows wyświetlił baaaardzo długi komunikat, z którego, o dziwo, coś wynikało. w związku z tym horera oznajmiła pani x., że komputer należy zrestartować i będzie po problemie.
- ale ja już 5 razy restartowałam komputer – odparła oburzona pani x.
- i nic nie pomogło ?
- jak widać – pani x. robiła się coraz bardziej oburzona.
horera rozejrzała się po pokoju i doznała nagłego olśnienia.
- ale który komputer pani zrestartowała ? swój ?
- nie – odparła pani x. – koleżanki.

miejsce akcji: biuro kolegi horery
przedmiot akcji: komputer ubrany w sweter

- co się stało komputerowi ?
- a ma biedak wirusa i musi się wygrzać.

pewna pani zwraca się z prośbą do kolegi horery:
- panie X, a czy możemy zamiast tej mozzarelli zainstalować outlook’a ?

co się horera sama będzie śmiać z kawału koleżanki ;-)

rozmawiają dwa penisy:
- słyszałeś, że wiagrę wycofali z aptek?
- no to leżymy!

stan zagrożenia

4 komentarzy

komputer horery wyświetlił komunikat:
„Znaleziono reklamiarza!
Nie ma powodu do paniki. Spróbuj postępować według porad.”

takiego alertu horera jeszcze nie widziała.

w naszej firmie wszyscy mężczyźni zgłaszają się na badania okresowe do Centrum Zdrowia Kobiety.

kolega horery wchodząc rano do biura, które tymczasowo /podobno/ zostało zamienione na magazyn, stwierdził nagle:
- a wiesz, jak nam tu wstawią jeszcze kilka takich dużych kartonów, to będziemy mieć kartun netłerk


  • RSS